Konto bankowe w mbanku

Oferta mbanku wygląda naprawdę ciekawie i co najważniejsze konto jest darmowe :) Mam jednak inne pytanie - czy nie ma problemu z przelewami z/do zachodnich banków ? Zależy mi na tej funkcji bardzo i chętnie poznam opinie doświadczonych użytkowników konta mbanku.

Sposobem na brak wpłatomatów w małych miejscowosciach jest załozenie konta na poczcie. Wpłacamy bezpłatnie pieniązki na załozone tam konto (Bank Pocztowy)gdy pojawią się na koncie przelewamy je do MBanku i po problemie! Duzym minusem jest jednak czas w jakim ta operacja się odbywa mimo to polecam to rozwiazanie.

pozdrawiam
ankawe2@Wp.pl

Nie jest źle, mam konto parę lat i nie narzekam. Raz wysyłałem przelew do UK i doszedł. Miałem kilka przykrych sytuacji z zablokowaniem karty we wpłatomacie ale po ok 2 tygodniach przysłali drugą. Zdarzało mi się również dość często jeździć po całym Lublinie w poszukiwaniu działającego wpłatomatu (bo np.ten który miał działać został wyłączony lub co mi się raz zdarzyło w zimie - zamarzł:). No i oczywiście bank problematyczny w małych miejscowościach - brak placówek / wpłatomatów / bez prowizyjnych bankomatów. Z drugiej strony wykupujesz za 5 zł wszystkie bankomaty i nie musisz płacić "opłaty za brak obrotów na karcie".

A i prawie bym zapomniał - mtransfer (chyba najpopularniejsza platforma do szybkich płatności przez internet, u mnie bezproblemowo w przeciwieństwie do iPKO z PKO BP )

Student

od kilku lat jestem klientem mBanku,i jak do tej pory nie miałem żadnego problemu.Przelewałem równierz do Austri bez problemu.

Moi drodzy!

Pragnę was poinformować, że po 6 latach zmieniam zdanie na temat mBanku i wyprowadzam stamtąd swoje pieniądze. Wszystkich, których w międzyczasie zachęcałem do przeniesienia się do mBanku serdecznie przepraszam - zupełnie niepotrzebnie się ośmieszyłem.

Powód jest bardzo prosty: mBank od sierpnia wprowadza opłaty za "nie płacenie" kartą. I nie chodzi mi o wysokość tej opłaty (2zł od każdej posiadanej karty), ale o ZASADĘ: przez tyle lat ten bank OBIECYWAŁ (wiem, naiwny byłem), że to konto jest (i pozostanie!) darmowe, tzn. bez opłat za korzystanie z konta - w zamian zgodziłem się na pewne niedogodności wynikające z tej "darmowości", nie występujące w bankach nie-internetowych. Jeszcze nie tak dawno (w poprzednim roku) bank próbował "zachęcić" ludzi do płacenia kartą przez zorganizowanie konkursu dla tych, którzy dokonują zakupów płacąc kartą - najwyraźniej metoda była mało skuteczna: trzeba było jednak ludzi ZMUSIĆ...

Ja doskonale rozumiem, że bank to nie dobry wujek i nie ma tu miejsca na żadne sentymenty, a - jak by nie patrzeć - od płatności kartą bank pobiera prowizje, natomiast od wypłat w bankomacie, nie (jeszcze musi opłacać koszty utrzymania bankomatów). Nie zmienia to jednak faktu, że nigdy nie pilnowałem, czy w tym miesiącu zapłaciłem 80zł kartą, a 1500zł wyciągnąłem z bankomatu, czy może odwrotnie - i nadal nie zamierzam tego pilnować.

Straciłem zaufanie do mBanku - po wycięciu takiego numeru nie mogę już naiwnie ufać, że "na pewno" za kilka miesięcy kierownictwu mBanku nie przyjdzie do głowy chociażby wprowadzenie opłat za przelewy. Nie przeczę, bank ten ma sporo dobrych stron, niemniej (jak widać), już każe sobie za to płacić. Nie zamierzam w tym uczestniczyć - jeszcze parę lat temu mBank nie miał konkurencji: teraz już ma, ISTNIEJĄ banki internetowe, które mają - już teraz - bardziej atrakcyjną ofertę.

I każdemu z was - o ile macie tam konto - również proponuję poważnie się zastanowić, czy chcecie ryzykować kolejne zaskakujące elementy "polityki biznesowej" mBanku. Jeszcze raz: przykro mi, że się tak wygłupiłem i tak gorąco zachęcałem do przeniesienia się do mBanku.

Na pocieszenie dodam, że w obecnej sytuacji przeniesienie się do innego banku jest śmiesznie proste - i bezpłatne. Brak lojalności ze strony banku może bez trudu skutkować również brakiem lojalności klienta - nie ma żadnego przymusu. Żyjemy w wolnym kraju.

Korzystajmy z tej wolności :)

Niezadowoleni klienci już się organizują! www.odradzambank.pl Fajna stronka. Można też znaleźć najlepsze oferty konkurencji. Dla każdego coś się znajdzie, nawet lepszego od mBanku.

1. Wprowadzone opłaty.
2. Niskie oprocentowanie lokat.
3. Reklamacje w mbanku to koszmar.

polecam, wszystko działa jak powinno działać - od ponad 5 lat korzystam z usług mBanku i jestem zadowolona

Właściwie to jest "średnio na jeża".
Od kilku lat używam jednego konta bez żadnych problemów. Żadnych dlatego że może niczego od banku nie chciałem. Moja historia dokumentuje jednak epizod z innym mBankowym rachunkiem nie zamkniętym do dzisiaj....
Chodzi o rachunek założony do spółki cywilnej. Jako że oboje z moim wspólnikiem posiadaliśmy już konta w mBanku, naturalną rzeczą było otwarcie tu rachunku dla świeżo założonej działalności. Niestety działalność nie przetrwała próby czasu i .....zaczęły się schody z zamknięciem nieużywanego rachunku.
Zamknięcie mogłem dokonać tylko z moim wspólnikiem, a ten był już nieosiągalny. Jak już udało mi się nawiązać z nim kontakt to wyszła niezgodność podpisów. Jak udało nam się zmienić wzory podpisów to otrzymaliśmy informację że brakuje numeru umowy. Nic nie szkodzi, że do naszych kont podpięty był wspólny nieużywany rachunek, trzeba podać numer.
Ponieważ podejrzewaliśmy że i na tym się nie skończy a oboje jesteśmy zapracowanymi ludźmi, postanowiliśmy ich najzwyczajniej w świecie wulgarnie mówiąc "olać" tylko dla tego że za "wiszenie" rachunku bank nie pobiera opłat.Do dzisiaj nie wiemy o co więc tak naprawdę bank walczył. Przecież nie straciłby klientów, bo posiadamy tam inne aktywne rachunki, ba często nawet korzystamy z innych usług, np ubezpieczeń turystycznych.
Wiszące konta (jedno do pracy operacyjnej a drugie do przyjmowania wpłat) niby nie przeszkadzają, jednak zaciemniają widok w panelu administracyjnym.

Co zaś do BZWBK to opiszę w ich temacie.... zapraszam.

Po ślubie żona wyrobiła sobie komplet dokumentów (dowód, prawo jazdy, paszport) i przystąpiła do dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugotrwałego procesu aktualizacji danych w BZWBK należy zaznaczyć iż posiadała karty: płatniczą i kredytową.
Po przesłaniu skanów nowych dokumentów (w mBanku to akurat honorowali) zaistniała konieczność obecności osobistej. Żona pojechała do oddziału w Poznaniu i dokonała niezbędnych formalności - jak nic popłynęły 2 godziny czasu.
Jakiś czas później przysłano pocztą automatycznie odnowioną jedną z kart, wystawioną na stare nazwisko. Nic pomyślała, widocznie zaczęli drukować ją dużo wcześniej..... jednak skoro przyszła już do nich nieaktualna to mogli ją zniszczyć i wyrobić aktualną. Na wszelki wypadek telefon do banku w celu weryfikacji poprawności danych. Mimo upływu dużej ilości czasu od aktualizacji danych konsultantka tłumaczy to długim czasem druku i potwierdza poprawność danych w systemie.
Po jakimś czasie przychodzi zaktualizowana-a jednak niezaktualizowana karta za której wystawienie i wysyłkę pobrano prowizję. W tym czasie jesteśmy na wakacjach i w wielu miejscach mamy problem z użyciem karty bo podczas weryfikacji danych z dowodem, czy paszportem wychodzi rozbieżność. Po powrocie z wakacji telefon do banku i wychodzi na jaw że w bazie danych istnieją wpisy ze starym nazwiskiem. Już były nowe a są stare. Może posypał się systemu z kopii zapasowej przywrócono stare dane?? Po awanturze obiecują poprawę i....... otrzymujemy nową kartę w której imię+nazwisko zastąpiono układem nazwisko_nowe+nazwisko_stare.
ISTNY CYRK.
Kolejna wizyta w banku i totalny brak chęci pomocy(problem w centrali, brak kompetentnej koleżanki...), ba próba naliczenia kolejnej prowizji za wystawienie karty, ponieważ "...wystawiają ją na nasze żądanie..". Dopiero informacja że mamy udokumentowane wielomiesięczne próby aktualizacji danych i opis naszych starań razem z nazwiskami nierzetelnych pracowników zostanie wysłany do Faktu lub Wyborczej przynosi skutek. Jedna z nieujawnionych ze stanowiska rozmówczyń okazuje się z-cą kierownika czegoś tam i siada do prostowania dokumentacji. Natychmiast pojawia się kolejny problem, otóż pani kierownik przyjmie dyspozycję reklamacyjnej wymiany karty, jeżeli od razu zostawimy błędnie wystawioną pozbawiając się tym samym możliwości używania zgromadzonych tam środków.
Pełne otwartości podejście w stylu " jak już drogi ośle zdecydowałeś się wytknąć nam nasze błędy to musisz się do nas osobiście pofatygować. Stracisz przy tym mnóstwo czasu i pieniędzy, a jak znajdziemy możliwość to ci jeszcze dokopiemy. Żadne argumenty nie są zbyt dobre żeby zostały przyjęte przez pracownicę banku. Miarka się już dawno przebrała. Wstaje i przez telefon próbuję umówić kolegę z radia na spotkanie w banku i ciekawy temat. Słysząc to Pani proponuje zonie rozwiązanie!
Przyjmuje od żony zlecenie wydania nowej karty i natychmiast obciąża konto prowizją, po czym żona pisze kolejną reklamację. W jej myśl po otrzymaniu nowej karty i odesłaniu starej prowizja zostanie zwrócona.
Normalnie machnęlibyśmy ręką na prowizję, ale w tym przypadku bank srodze nas naciągnął - za stracony czas, nerwy i brak komfort na wakacjach otrzymaliśmy jakieś skserowane przeprosiny wydrukowane z podpisem nieznaczącego pracownika.
Jeżeli do tego dodać jeszcze nieprecyzyjne i zakręcone regulaminy różnych usług mające na celu naciąganie klientów na dodatkowe koszty różnych operacji to mamy pełen obraz. ISTNA ŻENADA.

Karty już nie mamy, ale zostawiliśmy sobie nagłówki kilku wyciągów, tak dla niedowiarków.

A ja nie polecam tego banku.
Mam tu konto dopiero 4 m-ce i już rezygnuję. Wracam do swojego starego banku.

ja również - po drobnych początkowych problemach z przesłaniem umowy od 4 lat nie mam żadnych problemów

Też mam konto w tym banku prawie 4 lata i wszystko działa bezproblemowo. Czasem są przerwy techniczne (konserwacja czy coś podobnego) ale odbywa się to w nocy i użytkownicy są znacznie wcześniej o tym informowani. Przelew międzynarodowy robiłem chyba tylko raz i doszedł.

Sposobem na brak wpłatomatów w małych miejscowosciach jest załozenie konta na poczcie. Wpłacamy bezpłatnie pieniązki na załozone tam konto (Bank Pocztowy)gdy pojawią się na koncie przelewamy je do MBanku i po problemie! Duzym minusem jest jednak czas w jakim ta operacja się odbywa mimo to polecam to rozwiazanie.

pozdrawiam
ankawe2@Wp.pl

największą porażką mbanku jest pobieranie opłat od niewykorzystanego limitu kredytu odnawialnego, który na wstępie przyznawany jest do mbiznes konta w kwocie do 10 000 zł.Nie ważne czy potrzebujesz korzystać z tego limitu czy nie, bo i tak płacisz ! Albo 18% od kwoty wykorzystanego limitu, albo 0.05% od kwoty nie wykorzystanego limitu. To jest chamstwo i dlatego, że chociaż jestem w tym banku od 2004 r. poważnie szukam lepszego banku.
pozdrawiam - zawiedziony